Podobnie jak przed ośmioma laty przygoda Mławianki z rozgrywkami Pucharu Polski zakończyła się na półfinale szczebla wojewódzkiego. Wówczas przeszkodą nie do przejścia okazała się Legia II Warszawa. Teraz nasi gracze nie dali rady pokonać ekipy KS CK Troszyn.
Mając w głowie niedzielny mecz ligowy z Lechia Tomaszów Mazowiecki (ewentualna wygrana zapewni utrzymanie niezależnie od wyników innych ekip) trener mławian mocno zamieszał składem. Do minimum ograniczył czas spędzony na boisku podstawowym zawodnikom. Dał szansę występu zawodnikom grającym w ostatnim czasie mniej – od pierwszej minuty wybiegli m.in. Tomasz Szczepaniak i Gleb Rovdo.
Pierwszy z wymienionych zawodników był najgroźniejszym naszym zawodnikiem w premierowej odsłonie. Oddał dwa groźne strzały – pierwszy przeszedł minimalnie obok słupka, drugi wybronił golkiper rywali. Nieznacznie bramkę minęła także „bomba” z dystansu Henrego Uzoigwe.
Goście zaatakowali raz i to wystarczyło. Kapitan Troszyna Edgar Ruiz dośrodkował w pole karne, a tam Fabian Leonowicz przyłożył umiejętnie głowę. Piotr Piotrowski nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję.
Po godzinie gry powinien być remis. Rojkowski znalazł się sam przed bramkarzem troszynian. Mocno naciskany przez obrońcę uderzył źle, obok celu, nie dając okazji Jakubowi Suchockiemu na interwencję
Zdecydowanie skuteczniejsi byli przybysze z powiatu ostrołęckiego. Strzał z dystansu Oleksandra Luchyka wybronił jeszcze Piotrowski. Jednak w 66. minucie nie wyszedł do dośrodkowania z rzutu rożnego, co pozwoliło pozostawiło pozostawionemu bez opieki Ruizowi na spokojne dostawienie głowy.
Nasi gracze próbowali jeszcze walczyć, w 84. minucie Millan Bazler został sfaulowany w polu karnym. Skutecznym egzekutorem jedenastki, choć nie bez problemów (bramkarz dotknął piłki) okazał się Rojkowski.
Ten sam zawodnik mógł jeszcze doprowadzić do remisu, a co za tym idzie serii rzutów karnych. Niestety po kapitalnej akcji Szczepaniaka uderzył z ostrego katą tuż obok bramki.
Mławianka Mława – KS CK Troszyn 1:2 (0:1)
Mławianka: Piotrowski – Rutkowski (79. O. Wiśniewski), Kirejczyk, Brysiak (46. Majewski), Saganowski (70. Wróblewski), Rovdo, Zielski (56. Balzer), Uzoigwe (46. Mich. Stryjewski), Solecki (46. Cegiełka), Szczepaniak, Orzeł (46. Rojkowski)
Fot: Bogdan Jakubowski
0 0
Dwa gole po naszych błędach. Przy pierwszym Rutek nie umiał wybić piłki tylko bawił się w zastawianie. Niech się chłopak nie dziwi że grzeje ławe. Druga to bramka Piotrka po dośrodkowaniu z rogu. Zresztą nie pierwsza w tym sezonie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszamlawa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz