Mława może się pochwalić tytułami mistrza Polski w różnych sportach i stylach walki. Ta historia nie jest jednak zamknięta, w ostatni weekend maja dopisano do niej kolejny rozdział. Zadbał o to młody reprezentant Studia Treningu Wróblewski Mikołaj Wróblewski. (na imprezie wystąpił pod szyldem Jinchuurki Gim Olsztyn)
W towarzystwie m.in. swojego trenera Łukasza Wróblewskiego (prywatnie także ojca, na trybunach nie zabrakło także mamy Iwony) wybrał się do Krakowa. Tam w trzydniowych zawodach powalczył o prymat w kraju w muathyai.
Ten sport walki wywodzi się z Tajlandii – dlatego nazywany jest inaczej tajskim boksem. Stawia na formułę full-contact - ciosy zadaję się z pełną siłą (dozwolone są zarówno techniki ręczne i nożne).
W stolicy Małopolski walczono w trzech kategoriach młodzieżowych (U12, U14 i U16). Mławianin zmierzył z czternastolatkami (kat wag. – 46 kg). Półfinał przyniósł starcie z brązowym medalistą mistrzostw Europy.
Doświadczenie pracowała na korzyść przeciwnika, ale nie miało to żadnego znaczenie dla przebiegu konfrontacji. Mikołaj był mocno zdeterminowany, co się skończyło się źle dla Dominika Monarcho. Rywal z Żor przegrał przez nokaut.
Finał krajowego czempionatu to kolejny popis naszego wojownika. Choć po drugiej stronie stanął mistrz Europy, aktualny reprezentant naszego kraju. Mławianin nic sobie z tego faktu nie zrobił. Po pasjonującym boju okazał się lepszy od Adama Kruka z Kalisza.
Fot: Studio Treningu Wróblewski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszamlawa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz