Sto lat to czas, który trudno objąć wyobraźnią – to cały wiek historii, zmian i codziennych doświadczeń. Tak piękny jubileusz świętowała właśnie pani Henryka Wyszomirska. Jubilatkę odwiedzili przedstawiciele władz miasta, by w imieniu wszystkich mieszkańców złożyć gratulacje i wyrazy szacunku.
Spotkanie, które mówi więcej niż kroniki
Jubilatka, będąca jedną z najstarszych mieszkanek Mławy, udowadnia, że pogoda ducha i bliskość rodziny to recepta na długowieczność, o jakiej wielu z nas marzy. Jak na taką rocznicę przystało, z wizytą do domu Jubilatki przybyli przedstawiciele mławskich władz. Zastępca Burmistrza Miasta Mława, Marcin Burchacki, wraz z Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, Marzeną Lipińską, przekazali pani Henryce życzenia zdrowia, niesłabnącej energii oraz wielu kolejnych lat w otoczeniu najbliższych.
Oprócz ciepłych słów, na ręce Jubilatki trafił symboliczny bukiet kwiatów oraz pamiątkowa grawerka, będąca wyrazem uznania dla jej pięknego wieku. Takie jubileusze to dla całej społeczności powód do dumy oraz rzadka okazja do spotkania z historią zapisaną nie w książkach, lecz w ludzkich wspomnieniach.
Recepta na sto lat?
Choć każde takie spotkanie jest inne, łączy je jedno – podziw dla pokolenia, które przeżyło tak wiele, zachowując przy tym spokój i godność. Pani Henryka, otoczona miłością rodziny, z uśmiechem przyjęła gości, pokazując, że setne urodziny to dopiero początek kolejnego rozdziału jej niezwykłej opowieści.



Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz