Szafka i traktorek istniały tylko w ogłoszeniu. Kolejne osoby straciły pieniądze podczas zakupów w sieci. O pułapkach na portalach ogłoszeniowych ostrzega policja. Mieszkańcy naszego regionu stracili tysiące złotych przez internetowych oszustów. Atrakcyjna cena i presja czasu to najczęstsze triki stosowane przez cyberprzestępców, którzy znikają natychmiast po otrzymaniu przelewu lub zaliczki.
Wirtualne zakupy gwarantują ogromną wygodę, jednak obok uczciwych przedsiębiorców w sieci coraz prężniej działają naciągacze. Cyberprzestępcy traktują popularne platformy sprzedażowe oraz serwisy społecznościowe jako narzędzia do szybkiego wyłudzania gotówki. Wykorzystują sprawdzony schemat, w którym kusząca cena, błyskawiczna wymiana wiadomości oraz żądanie natychmiastowej wpłaty prowadzą do utraty oszczędności przez nieświadomych klientów. O tym, jak łatwo paść ofiarą takiego procederu, przekonały się w ostatnim czasie dwie osoby z Mazowsza, które bezpowrotnie straciły pieniądze za przedmioty, jakich nigdy nie zobaczyły. Mundurowi nieustannie przypominają, że w świecie cyfrowym należy kierować się dokładnie taką samą zasadą ograniczonego zaufania, jak przy transakcjach na tradycyjnym rynku.
Do płońskiej komendy policji zgłosiła się dwudziestosześcioletnia mieszkanka powiatu nowodworskiego. Kobieta na platformie handlowej zintegrowanej z popularnym serwisem społecznościowym znalazła idealną szafkę narzędziową. Oferta wydawała się bardzo korzystna, ponieważ całkowity koszt zakupu wraz z dostawą wynosił pięćset siedemdziesiąt złotych. Zainteresowana nawiązała kontakt ze sprzedającą poprzez komunikator internetowy, gdzie obie strony sprawnie ustaliły warunki odbioru oraz formę zapłaty. Pokrzywdzona zdecydowała się na natychmiastowy przelew na telefon, wierząc, że mebel trafi pod jej adres w wyznaczonym terminie. Niestety, zaraz po zaksięgowaniu gotówki kontakt się urwał, sprzedająca przestała odpisywać na wiadomości, a telefon milczał. Kobieta do dzisiaj nie odzyskała gotówki ani nie otrzymała przesyłki.
W niemal identyczną pułapkę wpadł sześćdziesięciotrzyletni mieszkaniec powiatu płońskiego, który szukał sprzętu na znanym portalu motoryzacyjnym. Jego uwagę przykuło ogłoszenie dotyczące traktorka ogrodowego renomowanej marki. Po rozmowie telefonicznej i doprecyzowaniu szczegółów ze sprzedawcą, mężczyzna zaakceptował finalną kwotę pięciu tysięcy dziewięciuset złotych, w którą wliczony był już transport urządzenia. Warunkiem rozpoczęcia realizacji zamówienia miało być jednak przelanie zaliczki w wysokości ośmiuset złotych. Kupujący przelał wymaganą kwotę na wskazany rachunek bankowy, po czym kontakt ze sprzedawcą zaczął sukcesywnie zanikać. Sprzęt ogrodowy nigdy nie dotarł do nowego właściciela, a mężczyzna został bez pieniędzy i bez traktorka.
Opisane sytuacje idealnie obrazują mechanizm działania internetowych naciągaczy, którzy doskonale opanowali techniki manipulacji i wzbudzania pozornego zaufania. Przestępcy dbają o to, by ich oferty wyróżniały się na tle konkurencji zaniżoną ceną, odpisują na wiadomości niemal natychmiast i sprawiają wrażenie niezwykle rzetelnych partnerów w interesach. Kluczowym momentem ich strategii jest wmówienie ofierze, że wpłata pełnej kwoty lub zaliczki stanowi jedyny warunek rezerwacji czy wysyłki towaru. Gdy tylko fundusze lądują na ich kontach, wszelki ślad po sprzedawcach ginie.
Aby uniknąć przykrych rozczarowań i nie zasilić portfela oszustów, przed sfinalizowaniem każdej transakcji należy dokładnie zweryfikować profil sprzedającego. Warto prześledzić historię jego konta, poszukać opinii innych użytkowników w niezależnych źródłach oraz zachować szczególną czujność, gdy cena towaru jest podejrzanie niska. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje zawsze wybór odbioru osobistego lub opcji płatności przy kurierze po uprzednim sprawdzeniu zawartości paczki. Każda presja na wykonanie ekspresowego przelewu czy wpłatę zaliczki na prywatne konto nieznajomego powinna być dla nas wyraźnym sygnałem ostrzegawczym. Współczesny internet pozwala na zakup niemal wszystkiego, lecz równie łatwo można w nim kupić wyłącznie fałszywą obietnicę. Dokonując transakcji, warto poświęcić kilka minut na weryfikację kontrahenta, zanim bezpowrotnie naciśniemy przycisk zatwierdzający przelew.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszamlawa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz