Zimowe szaleństwo na mławskiej Łysej Górze dobiegło końca, pozostawiając po sobie fatalne świadectwo. Topniejący śnieg odsłonił krajobraz przypominający wysypisko śmieci – zbocza popularnego miejsca rekreacji usiane są połamanymi sankami i plastikowymi ślizgami, których właściciele najwyraźniej zapomnieli zabrać ze sobą do domów.
W okresie zimowym Łysa Góra, położona na skraju mławskiego lasu, była popularnym miejscem rekreacji dla mieszkańców. Obfite opady śniegu i dobre warunki pogodowe sprawiły, że wiele osób przyjeżdżało tam, aby korzystać z różnego rodzaju sprzętu do zjazdów i zabaw na śniegu, szczególnie z myślą o wypoczynku dzieci na świeżym powietrzu.
Wraz z nadejściem wiosny i roztopami śnieg zniknął, odsłaniając jednak pozostawione na miejscu elementy zimowego sprzętu. Na zboczu zalegają m.in. różnokolorowe plastikowe ślizgi i sanki, często połamane lub uszkodzone.
Pozostałości po zimowej rekreacji sprawiają, że teren Łysej Góry przypomina obecnie miejski śmietnik. Pojawia się pytanie, kto będzie zmuszony do uprzątnięcia pozostawionych przedmiotów.
Wiele wskazuje na to, że osoby, które pozostawiły sprzęt po zakończeniu zimowego sezonu, nie wrócą już na miejsce, by go zabrać.



Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszamlawa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz