Dramatyczny finał podróży na ul. Piekiełko. Samochód roztrzaskał się o drzewo, ranni dwaj 25-latkowie. Słoneczna aura i sucha nawierzchnia okazały się zdradliwe. Po uderzeniu w drzewo uczestnicy zdarzenia zostali uwięzieni w zmasakrowanym pojeździe. Stan kierowcy oceniono jako ciężki. Śmigłowiec przetransportował go do specjalistycznej kliniki w Olsztynie.
W środę, 11 marca, tuż przed godziną 12:00, spokój mieszkańców ulicy Piekiełko przerwał huk rozbijanego auta. Volkswagen, którym podróżowali dwaj 25-letni mławianie, nadjechał od strony ulicy Studzieniec. Na łuku drogi doszło do utraty panowania nad kierownicą. Rozpędzony pojazd z impetem wpadł na pobocze, wywrócił się na bok i zatrzymał dopiero na pniu drzewa.
Siła uderzenia była tak ogromna, że mężczyźni zostali uwięzieni wewnątrz wraku. Na ratunek natychmiast ruszyli naoczni świadkowie, którzy do czasu przyjazdu służb starali się wesprzeć poszkodowanych.
Stan kierowcy oceniono jako ciężki. Po ustabilizowaniu funkcji życiowych przez ratowników medycznych, na miejscu wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował go do specjalistycznej kliniki w Olsztynie. Pasażer trafił pod opiekę lekarzy z mławskiego szpitala.
Obecnie śledczy z Komendy Powiatowej Policji w Mławie, działając pod nadzorem prokuratury, próbują odtworzyć ostatnie sekundy przed tragedią. Ważnym elementem śledztwa będą wyniki badań krwi kierowcy pod kątem obecności alkoholu lub substancji psychoaktywnych.
Policja zwraca uwagę na niebezpieczny paradoks: to właśnie dobra, wiosenna widoczność często staje się katalizatorem brawury.
"Wiosenne słońce daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Niestety, fizyka na drodze jest nieubłagana. Nadmierna prędkość w połączeniu z chwilą nieuwagi to gotowy scenariusz na tragedię" – komentują funkcjonariusze.
Mundurowi apelują do wszystkich uczestników ruchu o pokorę. Przypominają, że każdy kilometr na godzinę ponad limit drastycznie skraca czas na reakcję i zwiększa siłę ewentualnego uderzenia.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszamlawa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz