Nawet 5 lat więzienia grozi kierowcy Audi, który we Wróblewie zignorował policyjne sygnały i podjął desperacką próbę ucieczki. Mężczyzna nie tylko dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, ale – jak się okazało po zatrzymaniu – prowadził auto, mając w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Finał niebezpiecznego rajdu miał miejsce na jednej z polnych dróg.
Wszystko zaczęło się od rutynowej kontroli prędkości prowadzonej przez policjantów z mławskiej drogówki w miejscowości Wróblewo. Uwagę mundurowych przykuło pędzące Audi A6. Laserowy miernik prędkości wskazał wynik 114 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h.
Gdy funkcjonariusz wydał wyraźny sygnał do zatrzymania pojazdu, kierowca zamiast zwolnić, gwałtownie przyspieszył. Rozpoczął się dynamiczny pościg ulicami powiatu, który przeniósł się poza drogi asfaltowe.
Uciekinier liczył prawdopodobnie na to, że uda mu się zgubić policyjny radiowóz, zjeżdżając w boczne, nieutwardzone trasy. Funkcjonariusze nie dali jednak za wygraną. Po kilku kilometrach intensywnego pościgu, Audi zostało zablokowane i zatrzymane na jednej z dróg polnych.
Powód ucieczki stał się jasny natychmiast po otwarciu drzwi samochodu. Od siedzącego za kółkiem mężczyzny wyraźnie czuć było alkohol. Badanie alkomatem potwierdziło najgorsze przypuszczenia – kierowca miał w organizmie ponad 1,5 promila.
Oprócz kary pozbawienia wolności, sprawca musi liczyć się z wysoką grzywną, wieloletnim zakazem prowadzenia pojazdów oraz utratą prawa jazdy, które w przypadku tak dużego przekroczenia prędkości i tak zostałoby zatrzymane na miejscu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszamlawa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz