Decyzja ta jest konsekwencją skierowanego przez ministra sprawiedliwości wniosku dyscyplinarnego do Komisji Dyscyplinarnej przy Krajowej Radzie Komorniczej z żądaniem skreślenia asesora z wykazu asesorów komorniczych.
Asesor po zabraniu ciągnika na wniosek wierzyciela, przekazał maszynę do komisu, gdzie została sprzedana. Cena wyniosła ok. 40 tys. zł, czyli niespełna połowę rzeczywistej wartości maszyny.
Poszkodowany rolnik w Sądzie Rejonowym w Mławie złożył wniosek o wstrzymanie postępowania egzekucyjnego, jednak zanim został on rozpatrzony, traktor został już sprzedany. W związku z tym mławski sąd umorzył skargę rolnika na czynności komornicze. Sąd stwierdził, że jeśli traktora nie ma, to zajmowanie się tą sprawą jest „bezpodmiotowe i zbędne”.
Sprawą działania komornika i sprzedaży ciągnika zajęła się Prokuratura Rejonowa w Mławie, która prowadzi postępowanie z art. 231 § 1 Kodeksu karnego.
- Zostało wszczęte śledztwo. Zarzutów jeszcze nikomu nie postawiono - śledztwo jest prowadzone w sprawie a nie przeciwko jakieś osobie. Zbierane są dowody. Przesłuchaliśmy już wiele osób w charakterze świadków - poinformował portal prokurator rejonowy Janusz Marcysiak.
Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Działania asesora postanowiła skontrolować także Krajowa Rada Komornicza.
- Wynikiem kontroli może być wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec osób winnych powstałych uchybień i wymierzenie kary z usunięciem z zawodu włącznie – czytamy w komunikacie KRK.
Zawieszony przez ministra sprawiedliwości asesor znajduje się obecnie na urlopie. Przedstawiciele izby komorniczej zapowiadają, że nie wpłynie to na trwające w jego sprawie postępowanie dyscyplinarne.
- Komisja dyscyplinarna przy Krajowej Radzie Komorniczej pracuje w oparciu o przepisy postępowania karnego. Czyli asesor musi stawiać się jak na procesy sądowe. Jedynym akceptowanym usprawiedliwieniem mogą być zwolnienia lekarskie - mówi przedstawiciel izby.
Wciąż jednak nie wiadomo, czy i jakie konsekwencje poniesie łódzki komornik, w imieniu którego działał asesor. W grę może wchodzić ewentualnie niedopełnienie kontroli.
Po nagłośnieniu jego sprawy przez media zaczęły pojawiać się kolejne osoby, które miały paść ofiarą pracy kancelarii komorniczej z Łodzi.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszamlawa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz