- Chciałbym za waszym pośrednictwem zwrócić uwagę na porzucony samochód marki Honda. Stoi tam około dwóch tygodni, widać, że został pozostawiony po wypadku. W tamtym tygodniu ktoś powybijał w nim wszystkie szyby. Dziś jadąc rano zauważyłem, że został spalony. I tu nasuwa się pytanie, czy nasza straż miejska, policja nie widzą tego pojazdu? Czemu po wypadku nie został odholowany na parking? Po spaleniu została zniszczona kostka i to już są koszta dla miasta. – pisze internauta.
O wyjaśnienie poprosiliśmy rzeczniczkę Urzędu Miasta Mława Magdalenę Grzywacz.
- W ubiegłym tygodniu straż miejska sprawdzała w bazie Komendy Powiatowej Policji w Mławie porzucony samochód marki Honda zarejestrowany w Warszawie. Okazało się, że auto nie jest kradzione i nie jest odnotowane w policyjnych raportach. Wobec tego strażnicy rozpoczęli działania związane z identyfikacją właściciela pojazdu. Oceniono, że auto zostało rozbite, natomiast później sukcesywnie dewastowane przez nieznanych sprawców – informuje Magdalena Grzywacz.
Jak dodaje, po ustaleniu właściciela próbowano skontaktować się z nim telefonicznie, ostatecznie zostało wysłane do niego pismo nakazujące usunięcie porzuconego pojazdu. Jeśli nie zareaguje w przeciągu miesiąca auto zostanie odholowane na parking strzeżony, a właściciel obciążony kosztami.
Problem w tym, że odholować się już go raczej nie da, bowiem 27 sierpnia o godz. 1.53 straż pożarna otrzymała informację, że auto się pali.
- Po przyjechaniu na miejsce, strażacy ugasili pojazd. W chwili przybycia cały się palił. Prawdopodobną przyczyną było podpalenie – wyjaśnił mł. bryg. Marek Augustynowicz z PSP w Mławie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszamlawa.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz